Marlena zapytał 2 lata temu

Witam, mój syn niedługo skończy 4 lata, chodzi do przedszkola niecały rok. Mam młodszego brata który ma 2,5 roku. Syn jest bardzo uważny w tym co robi potrafi zająć się układaniem klocków, torów do kolejki, plasteliną czy też innym zabawkami ale mój problem to pewne zachowania u syna. Jak się zdenerwuje potrafi uderzać głową (tak że nie zrobi sobie wielkiej krzywdy) czasem nawet bez powodu, jak był mniejszy też to robił czytałam o tym że dziecko powinno wyrosnąć  z tego ale to się ńie zmieniło. Nie slucha jak się do niego mówi żeby przyszedł np. umyć buzię, zęby, ucieka przed ubieraniem, jak się zdenerwuje to uderza brata , rzuca zabawkami lub uderza też pięścią w coś co jest pod ręką. Gdy ma zle jakieś swoje zachowania mówi się Żeby przestał a On nie słucha, dostaje karę w pokoju żeby posiedział i się wyciszył i to nie pomaga. Czasami nie wiemy z mężem jak do Niego dotrzeć, co zrobić żebyśmy lepiej się porozumiewali oraz żeby nie miał takiego nerwowego zachowania.

1 odpowiedzi
admin Personel odpowiedział 2 lata temu

Witam,
Zachowania, które prezentuje syn są jego sposobem na radzenie sobie ze złością. W tym wieku dziecko nie ma jeszcze pełnej kontroli nad swoimi emocjami, dlatego syn reaguje w najprostszy dla siebie sposób, najbardziej dla niego dostępny, tak jak uderzanie głową czy uderzenie kogoś, rzucenie czymś. Można pomóc mu znaleźć inne sposoby na wyrażanie złości, zrobić wspólnie listę takich strategii i wspólnie je ćwiczyć, najlepiej „na sucho” czyli kiedy dziecko jest spokojne i nie przeżywa trudnych emocji. Później dopiero przypominać o nich w kryzysowych sytuacjach. Kluczem jest tu także to, żeby nie zabraniać synowi okazywania złości, ale nazywać to co się z nim dzieje, co przeżywa i pokazywać mu jak tą złość „wypuścić” nie naruszając granic innych osób. Syn nie przestaje się źle zachowywać, gdy Państwo wydajecie takie polecenie, ponieważ dla dziecka jest to ogromne wyzwanie, jeśli właśnie przeżywa trudny moment. Zamiast tego polecenia, można spróbować podpowiedzieć mu co mógłby zrobić, żeby się uspokoić, zaproponować swoją pomoc oraz spokojną obecność. Zazwyczaj jest tak, że małe dzieci i dzieci przedszkolne do regulacji emocji potrzebują pomocy dorosłego, dlatego odradzam odsłanie do pokoju i zostawianie dziecka samego, chyba, że dzieje się to za prośbą dziecka.
Jeśli chodzi o niewykonywanie poleceń to warto poobserwować, w jakich sytuacjach to się zdarza. Czy np. syn nie wykonuje polecenia umysia rąk lub buzi, dlatego, że jest w trakcie dla niego ważnej czynności i bardzo mu zależy żeby coś dokończyć. Wtedy można umawiać się z dzieckiem, że np. pójdzie umyć ręce jak dołoży do układanki jeszcze 3 elementy itp. lub uprzedzić wcześniej o swoich zamiarach o dać jakiś zapas czasu dziecku. Wspomniała Pani, że syn bardzo skupia się na wykonywanych czynnościach, dlatego myślę, że może to być jednym z powodów, że ktoś nieoczekiwanie przerywa mu zajęcie.
Do pomocy w komunikacji polecam książkę „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały” J. Faber i J. King.
Pozdrawiam serdecznie,
Iwona Olkowska – psycholog dziecięcy